Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

CZY KARMIENIE NATURALNE NA PEWNO NIC NIE KOSZTUJE??

SHARE
, / 2524 6
Na pewno nie tyle, co karmienie sztuczne, ale niestety pewne wydatki mam karmiących piersią nie ominą. Oto lista rzeczy, w które jako początkująca mama musiałam się zaopatrzyć:
1.      Biustonosz – to podstawa. Specjalny do karmienia, bo to ogromna wygoda. Potrzebne są minimum dwa, ja kupiłam w Lidlu i jestem bardzo zadowolona, zapłaciłam 18 zł szt. Przyda się również jeden bardziej elegancki na wyjścia (ale nie jest to konieczność) takie niestety kosztują od 70 zł wzwyż. W domu wykorzystywałam również staniki sportowe. Mówi się, że z zakupem stanika lepiej poczekać jak się już urodzi, z doświadczenia mogę poradzić żeby przynajmniej w jeden zaopatrzyć się przed porodem, ja przez pierwszy tydzień z domu nie wychodziłam a stanik przydał się już w drugiej dobie przy nawale pokarmu.

2.      Wkładki laktacyjne – z tą laktacją to u każdej kobiety jest inaczej, jedna ma mleka jak na lekarstwo, a druga tyle, że bez wkładek to by non-stop z plamami na bluzce chodziła:). Prawda jest taka, że na początku prawie każdej z nas się kilka przyda zanim laktacja się unormuje. Potem same ocenimy czy potrzebujemy wkładki i w jakich ilościach. Na rynku mamy dostępne dwa rodzaje wkładek: jednorazowego użytku i wielorazowego. Jeśli chodzi o jednorazowego użytku to osobiście wypróbowałam trzy firmy: Babyono (w promocji 60 szt. – 15 zł), BabySmile (drogeria Schlecker 30 szt. – 10 zł) i Bella Mama (30 szt. Ok. 12 zł), najbardziej zadowolona byłam z Babyono, były duże (dzięki temu praktycznie niewidoczne w staniku), cienkie, ale chłonne, miały przylepiec, co jest naprawdę przydatne i cenowo atrakcyjne. Babysmile były zbyt małe i nie miały przylepca, a Bella były w moim odczuciu zbyt grube. Jeżeli kobieta używa wkładek często (w dzień i w nocy) to robi nam się kolejny miesięczny wydatek, dlatego ja zaopatrzyłam się w wkładki wielokrotnego użytku z Aventu ok. 35 zł (6 szt.). Są co prawda ładne i koronkowe, ale dla mnie za małe i zbyt grube przez co było je widać przez bawełniany stanik, a jak były już mokre to się przyklejały do brodawek, dlatego używałam ich w domu (zwróciły się bardzo szybko), a gdy wychodziłam to te jednorazowe. Po około trzech miesiącach przestałam używać, ale mam kilka w zapasie jak będę małego odstawiała.

3.      Laktator – kwestią dyskusyjną jest czy w ogóle warto go kupować. Wszystko zależy od wielu czynników: jak długo planujesz karmić, czy i kiedy wracasz do pracy, w jakim stopniu możesz się poświęcić dziecku, może masz drugiego rozrabiakę w domu, albo często planujesz wychodzić i planujesz często odciągać pokarm. Ja osobiście postanowiłam być dostępna dla małego 24 h, wszelkie wyjścia planować z małym albo między karmieniami, więc początkowo nie planowałam zakupu laktatora, ale żeby się ubezpieczyć🙂 zakupiłam ręczny laktator firmy Babyono. Kosztował mnie 17 zł i nie żałuję, mimo iż położna w szpitalu nauczyła mnie odciągać pokarm ręcznie to chyba brak mi do tego cierpliwości i podczas nawału pokarmu to małe urządzonko ratowało mi życie🙂. Problem pojawił się 6 miesięcy później jak stanęłam przed dylematem czy kaszki małemu podawać na własnym mleku czy modyfikowanym. Jak sobie wyobraziłam że mam mleko odciągać ręcznie tym laktatorem to by mi to zajęło chyba cały dzień🙂, na szczęście przyjaciółka przyszła z pomocą i użyczyła mi elektrycznego laktatora i kolacje mały ma w 20 minut gotową🙂 (ogromny minus takiego laktatora to jego cena ok. 250 zł – firmy Nuk, generalnie od 120 zł w górę).
4.      Witaminy – w mleku modyfikowanym wszystkie witaminki już są, w mleku matki niestety nie i karmiąc piersią przez pierwsze trzy miesiące należy podawać trzeba witaminę K (koszt ok. 13 zł na miesiąc) i przez rok witaminę D (ok. 5 zł na trzy miesiące, najekonomiczniej jest kupić witaminę w płynie!).
5.      Maść na bolące i poranione brodawki, ja używałam Maltan ok. 13 zł.
6.      Osłonki do karmienia – ok. 20 zł, osobiście nie używałam i nie miałam zamiaru, więc nie jest to dla mnie wydatek konieczny. Polecane są mamą, które mają wklęsłe brodawki lub bardzo wrażliwe, nie mają jednak wielu zwolenników, gdyż uważa się że zaburzają prawidłową laktacje.
Podsumowując:

promocja mleka enfamil 1200

– karmienie naturalne jednak nie jest takie bezpłatne🙂, mimo iż nieporównywalnie tańsze od sztucznego
– w dobry stanik i opakowanie wkładek laktacyjnych lepiej się zaopatrzyć przed porodem, nigdy nie wiadomo kiedy z domu wyjdziemy a oszczędzimy wielu kłopotliwych sytuacji w sklepie naszemu partnerowi🙂
– zakup laktatora należy przemyśleć (szczególnie elektrycznego ze względu na koszt), ale polecam zakup najzwyklejszego ręcznego – najlepiej w promocji🙂.
– maść na brodawki, też lepiej kupić wcześniej szczególnie, że stosując ją wcześniej możemy uniknąć bólu.