Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

CHUSTECZKI DO PUPY

SHARE
, / 2280 6
Chusteczki nawilżające to niezbędnik znajdujący się w każdym domu świeżo upieczonych rodziców. Czyszczą pupę niemowlaka w kilka sekund bez konieczności wizyty w łazience, ratują nas na spacerze i w podróży🙂. Wybór odpowiednich chusteczek jest nie lada wyzwaniem, bo możliwości jest więcej niż w przypadku pieluch. I jak się przekonałam trzeba testować, testować i jeszcze raz testować, bo opinii na temat chusteczek jest tyle ile małych pup i mam.

Na szczęście nie jest to zbyt duży wydatek (w porównaniu do pieluch) do testowania i często jest prezentem od gości. Dorzucę, więc i swoje pięć groszy na temat przetestowanych chusteczek:

Johnson’s baby Extra Care – bardzo fajne, miły zapach i już na zawsze będzie mi się kojarzył z pierwszymi dniami mojego skarba. Minus to cena i dostępność (przynajmniej w okolicy mojego domu).
Pampers Baby Fresh – dostałam, przetestowałam i dobrowolnie więcej nie kupiłam. Zbyt intensywne nawilżenie i cenowo opłacalne tylko w promocji.
Chusteczki Pampers Sensitive – kolejny nietrafiony jak dla mnie produkt firmy pampers. Zapach i cena nie do zaakceptowania.
Babydream Rossman – całkiem ok., przystępna cena, ale dla mnie zbyt suche i przez to mało wydajne.
Dada Biedronka – pozytywnie zaskoczona pieluchami sięgnęłam również po chusteczki i przy nich zostałam. Odpowiednie nawilżenie, duże i super cena. Zapachowo wybrałam zielone Natura.
Babysmile Schlecker – zestaw 3 x 25, ok. 5 zł. świetne uzupełnienie Dady. Dada w domu, Babysmile w torbie na spacer🙂. Małe, zgrabne opakowanie, przystępna cena i miły zapach.
I na tych dwóch ostatnich zaprzestałam testowanie, bo się u mnie sprawdzają i sklepy mam pięć minut od domu. Z tego całego testowania wyłaniają się pewne cechy idealnych chusteczek:
– nie uczulają pupy dziecka,
– odpowiada nam zapach,
– odpowiada nam poziom nawilżenia,
– jesteśmy zachwyceni wydajnością i ceną.
Cena jest istotna, bo na początku schodzą jak woda, przynajmniej przy dzieciach karmionych piersią. Teraz po 9 miesiącach częściej pupa malucha ląduje pod kranem, więc wydatek spada. A co z alternatywą i przeciwnikami (najczęściej babcie🙂)? Alternatywa to miska z wodą i mydłem, bądź płynem dla dzieci oraz waciki. Przy cenie i wydajności wacików mało opłacalne i więcej zachodu z wodą. Natomiast argument, że chusteczki to „chemia” można spokojnie odrzucić, gdyż ich skład nie wiele się różni od najdelikatniejszego mydła dla dzieci.