Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

JAK PIELĘGNOWAĆ PĘPEK?!

SHARE
, / 15174 4
Pielęgnacja kikuta pępowiny owiana jest tyloma mity, że łatwo można się pogubić. 20 lat temu dbano o pępuszek inaczej teraz co chwila pojawiają się jakieś pielęgnacyjne nowości. Dlatego żeby wiedzieć, co w trawie piszczy trzeba zorientować się jak zadbać o pępek naszego maleństwa, żeby szybko świętować jego odpadnięcie🙂. Postaram się omówić wszystkie zasłyszane metody, nawet te, które już wyszły z mody, pozostawiając wybór przyszłej mamie🙂.

Metoda I
Przemywać pępek sterylnym gazikiem namoczonym spirytusem, i to nie byle jakim😉 – 70 %. Przygotowywać taki spirytus można samemu, według przepisu: 2 łyżki spirytusu 96 % (kupionego w monopolowym) wymieszać z łyżką zimnej przegotowanej wody. Można też ponoć taki spirytus kupić w aptece, ponoć, bo ja pytałam, ale nie mieli.
Metoda II
Gotowe waciki nasączone spirytusem 70%. W aptece spirytusu nie mieli, ale mieli już gotowe waciki. Przydają się nie tylko do pielęgnacji, ale też do przemywania drobnych ranek czy przemywania skóry pod zastrzyk.
Metoda III
Przemywanie preparatem OCTENISEPT. To taki specyfik dezynfekujący do stosowania na ranę. Można go również używać na ranę po cesarskim cięciu, aby przyśpieszyć gojenie.
Są to metody, które poznałam na szkole rodzenie. Przemywanie spirytusem to również metoda babcina i mamina🙂. Położna ze szkoły rodzenia mówiła, że od spirytusu się odchodzi i u nich używa się Octenisept. Poszłam, więc do apteki, chciałam być nowoczesna, więc zapytałam o Octenisept, trochę mnie zamurowało jak usłyszałam cenę ok. 30 zł za 50 ml. Trochę sporo jak dosłownie za kilka psiknięć. Wybrałam, więc waciki nasączone spirytusem LEKO (4 zł – 10 szt.), stwierdziła, że jak się będzie coś działo to wtedy zaopatrzę się w ten preparat. I dobrze zrobiłam. 
W szpitalu, co prawda rzeczywiście używali Octeniseptu, ale gdy wychodziłam dostałam karteczkę z Zaleceniami dla kobiet po poradzie. W punkcie poświęconym kikutowi pępowiny napisano, że nie wymaga on specjalnej pielęgnacji. Tylko w przypadku pojawienia się zaczerwienia, obrzęku czy ropnej wydzieliny lub nieprzyjemnego zapachu, należy właśnie przemywać go 1-2 razy dziennie Octeniseptem i skonsultować się z położną lub lekarzem. I tak właśnie zrobiłam, czyli NIC i kikucik odpadł 5 dnia po powrocie do domu🙂, bez żadnej lekowej ingerencji. Chociaż brak pielęgnacji brzmi trochę dziwnie, to myślę, że warto spróbować. Mam wrażenie, że nasze mamy używały spirytusu trochę z braku laku, oczywiste są też wysuszające właściwości spirytusu, stąd zapewne jego wybór.
Niezależne od tego jednak, jaką metodę wybierzemy czy pozostawimy gojenie samemu sobie, trzeba zachować pewne środki ostrożności:
  1. Kikuta nie należy moczyć, dlatego szczególnie ostrożnym trzeba być podczas kąpieli można go przykryć pieluszką tetrową lub małym ręczniczkiem. Ja już się zamoczy, to oczywiście nie koniec świata🙂, trzeba go tylko dokładnie osuszyć, zakamarki najlepiej patyczkiem higienicznym.
  2. Trzeba uważać podczas przewijania, żeby nie zahaczyć, można kupić specjalne pieluchy z wycięciem np. Bella, u mnie się zupełnie nie sprawdziły, ja podwijałam pampersa, tak żeby pępek miał dostęp powietrza.
  3. Zanim kikut nie odpadnie lepiej dziecka na dłużej nie kłaść na brzuszku.
  4. Nie wolno odrywać kikuta, nawet jak się o to prosi:).
  5. Nie powinno się oklejać pępka żadnymi plastrami, gazikami, bo się zapoci i zapalenie gotowe, wietrzenie przyspiesza gojenie.
  6. Nie powinno się także smarować go pudrami, kremami, chyba, że lekarz zaleci inaczej.
  7. Dla naszego spokoju ducha warto też wiedzieć, że kikut można odchylać w celu osuszenia (byle nie oderwać), bobas nie odczuje bólu, gdyż kikut i dno pępka nie są unerwione.
Podsumowując, podstawą pielęgnacji jest obserwacja, jak tylko zauważy się jakiś obrzęk, smrodzik, zaczerwienie czy gorączkę, lepiej udać się do lekarza. U nas kontrolę sprawowała również położna na wizytach patronażowych.