Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

KARMIENIE NOCNE

SHARE
, / 2134 4
Ten problem jest już za mną. Wojtek po ukończeniu pierwszego roku życia postanowił definitywnie nocną przygodę zakończyć i to naprawdę sam postanowił. Oczywiście to, co tutaj napisze nie można traktować jak jakąś doktrynę, która się sprawdza przy każdym dziecku, bo do znudzenia trzeba powtarzać, że każde dziecko jest inne. Jednak im więcej mamy możliwości tym większa szansa, że znajdziemy rozwiązanie odpowiednie dla nas i naszego bobasa.

Wczytując się w schemat żywienia niemowląt dowiedziałam się, że niemowlę po ukończeniu 8 miesiąca nie potrzebuje spożywać pokarmu nocą. Mój smyk w tym wieku wciąż domagał się uruchomienia nocnej zmiany w barze mlecznym i to nie jeden raz, ale czasem dwa czy trzy. Lekarka na wizycie kontrolnej stwierdziła, że można próbować go odstawić, ale nic na siłę, bo skoro się domaga to po prostu potrzebuje. I to jest najbardziej optymistyczny argument w tej zawiłej tematyce. Później już tylko słyszałam lub czytałam, że dziecko je, bo śpi ze mną, że jakbym mu nie dała jeść to by poryczał kilka nocy i bym miała spokój. Muszę przyznać, że trochę z egoizmu (by przespać końcu noc) postanowiłam powoli oduczać małego posiłku w nocy. Na pierwszy rzut poszła kaszka, czyli zapychacz małych żołądków. Na wieczór po kąpieli teoretycznie zamiast wieczornego karmienia mały spożywał kaszkę na moim mleku, to mu jednak nie wystarczało i dopijał jeszcze z piersi, obu! Czy pomogło? Początkowo wydawało mi się, że tak, po dwóch tygodniach z karmienie o 12.00 przesunęło się na 2.00. Jednak zdarzało się, że kaszki nie dostał, i nie wpływało to na godzinę karmienia. Teraz wiem, że kaszka nie miała tu nic do rzeczy. Zaprzestałam tego rytuału w obawie, że małemu rozpycham na noc żołądek. Drugim genialnym pomysłem, było dawanie wody, kiedy mały się przebudzi w poszukiwaniu cycka. Szybko jednak z tego zrezygnowałam, kiedy w środku nocy dostałam kubkiem w oko, jak moja pociechy nim wywinęła jak się zorientowała, że robię ją w konia. Wyczytałam też, że niektóre Mamy, zamiast wody podają herbatkę dla niemowląt, dla mnie to jednak chybiony pomysł, gdyż z dwojga złego wolę karmić dziecko swoim mlekiem niż glukozą. Kolejnym doradzonym pomysłem, była rezygnacja ze wspólnego spania. Co to dla mnie oznaczało, rozbudzanie się i wstawanie w nocy, aby smyka zabrać na karmienie i walczenie ze sobą, żeby podczas karmienia nie zasnąć, by mógł wylądować z powrotem w łóżeczku. Co to oznaczało dla Wojtka – nic, potrzeba spożywania mleka pozostała bez zmian. Mój egoizm ma pewne granice, dlatego nie podjęłam się pomysłu z przepłakanymi nocami. Po dwóch miesiącach batalii poddałam się i pozostawiłam karmienie nocne samemu sobie. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę, Wojtek z tygodnia na tydzień przesuwał sobie godzinę karmienia na późniejszą, aż w końcu tydzień po ukończeniu roczku, karmienie nocne pokrywało się z pierwszym śniadankiem. Do póki karmiłam dziecko w nocy było przy mnie, teraz dzielnie śpi w swoim łóżeczku aż do pierwszego posiłku. Kolejnym krokiem będzie odzwyczajanie zasypiania przy smoczku i tu planuje zastosować dewizę pomału i nic na siłę🙂.
Podsumowując:
– czasem lepiej odpuścić i zaufać dziecku🙂, jeśli chce jeść to potrzebuje,
– podając dziecku herbatkę dla niemowląt, przyzwyczajamy go do nocnych słodkości, które kiepsko wpływają na jego uzębienie i równie szybko staje się nawykiem do zwalczenia,
– szukanie cycka czasem wynika z innych potrzeb niż głód:
–  niemowlaki ząbkujące mają potrzebę ssania, by ukoić swędzenie czy ból,
– dzidzia chętnie w nocy również pije, by ugasić pragnienie, kiedy w pokoju jest suche powietrze czy wysoka temperatura.
– zdarza się, że bobas potrzebuje w nocy bliskości mamy, kiedy np. wróciłam do pracy i nie widuje jej już całymi dniami.
– karmienie nocne to sprawa indywidualna, na każdego działa, co innego, czasem dzidzia potrzebuje stanowczych metod, szczególnie, kiedy my chcemy odzyskać noc.
– szczęśliwe mamy, których pociechy już po dwóch miesiącach przesypiają noc🙂