piątek, 7 października 2011

JAKI WYBRAĆ TERMOMETR DLA DZIECKA?

Zakup termometru to jeden z punktów na liście wyprawkowej przyszłego rodzica, co prawda w domu zazwyczaj jakiś tam termometr posiadamy, ale rzadko nadaje się on dla niemowlaka. Moja pierwsza wizyta w sklepie z akcesoriami dla dzieci w celu zakupu termometru zakończyła się delikatnie mówiąc szokiem, kiedy pani na ladę wyłożyła mi termometry, których cena rozpoczynała się od 100 zł wzwyż, po prostu nie spodziewałam się tego:). Temat trzeba było przemyśleć i zaczerpnąć trochę wiedzy z internetu. Jakie więc ma przyszła Mama opcje w kwestii wyboru termometru:
    Termometr szklany – czyli taki zwykły, kiedyś wypełniony rtęcią, teraz ze względu na udowodnioną szkodliwość rtęci, wypełniony alkoholem. Średnio nadaje się dla bobasa ze względu na szklaną obudowę. Do minusów można również zaliczyć długość pomiaru ok. 3 min. Taki termometr jest niedrogi i zazwyczaj mamy go w domu (co gorsza z rtęcią), dlatego dla pociechy trzeba zdecydowanie zakupić inny model.  
    Termometr paskowy – przykładany do czoła, w celu pomiaru orientacyjnego i o tym trzeba pamiętać. Pytanie tylko, po co nam pomiar orientacyjny u niemowlaka? Na początku wydawało mi się, że to świetny pomysł, do póki nie przyszło mi go użyć. Termometr orientacyjnie pokazywał mi, pomiędzy 37 - 38 st. – dla mnie to spora różnica, która napędziła mi tylko stracha w nocy, a okazało się, żeby było zdecydowanie bliżej 37 i nie potrzebnie spanikowałam, a i tak musiałam mierzyć dokładniejszym:). Atrakcyjna jest na pewno cena ok. 5 zł. Szybkość pomiaru to 15-20 s.
    Termometr elektroniczny klasyczny – to takie cacko jak szklany, tylko z elektronicznym pomiarem i wyświetlaczem. W zależności od modelu pomiar zajmuje od 10 do 90 s. i bywa sygnalizowany dźwiękiem. Można zakupić taki z miękką końcówką, wtedy mamy pewność, ze maleństwa niechcący nie uszkodzimy, kiedy będzie się wiercić. Termometry niektóre mają również wodoodporną obudowę i hipoalergiczną końcówkę, podświetlany wyświetlacz i etui. Posiadam taki z firmy Babyono i kosztował mnie 12 zł.
    Termometr smoczek – to fajna opcja dla rodziców, których pociechy korzystają ze smoczka, tylko jest małe ale. Taki smoczek jest duży, dlatego u noworodka może być nie zaakceptowany. Używałam go przez kilka miesięcy do orientacyjnego pomiaru, dopóki moja pociecha nie stwierdziła, ze to fajna pikająca zabawka daleka od jego smoczusia i za Chiny ludowe nie daje sobie nim zmierzyć temperatury. Pomiar zajmuje teoretycznie minutę, o ile szkrab nie postanowi go w połowie wyciągnąć i wtedy zaczynamy od nowa:). Ja swój dostałam w aptece w prezencie, ale raczej 20 zł bym na niego nie wydała.
    Termometr na podczerwień – może być dotykowy do pomiaru w uchu, w buzi czy na czole albo bezdotykowy. Zabójcza na pewno jest cena (zaczyna się od 60 zł) + baterie, ale za tą cenę mamy pomiar w 1-3 sekundy. Z dokładnością też nie do końca jest tak kolorowo, ponoć zależy ona od temperatury pomieszczenia, potu na czole czy pozycji dziecka. Mierząc temperaturę trzykrotnie pod rząd można natrafić na spore rozbieżności. W zależności od modelu termometry te mają fajne bajery: pamięć pomiarów, podświetlany wyświetlacz (przydatne w nocy), automatyczny wyłącznik, możliwość pomiaru temp. mleka, wody, pomieszczenia, wskaźnik pokazujący niski poziom baterii, sygnał kończący pomiar, czy lampka kolorowa pokazując wysokość gorączki. 

    Jak widać wybór spory, zanim się na coś zdecydujemy trzeba również wiedzieć:
    - najdokładniejszy pomiar uzyskamy mierząc w pupci dziecka, orientacyjny pomiar to czoło (zależy od temp. pokoju, potu), dość dobry to: usta – pomiar zależy od jedzonych posiłków czy zapalenia jamy ustnej, paszka (czasochłonny, wymaga ciągłego kontaktu z ciałem), uszko (zależy od pozycji dziecka czy jak jest skierowany)
    - najwygodniejszy i higieniczny to pomiar na czole, najmniej w pupci i ustach.
    - najszybszy pomiar uzyskamy modelem na podczerwień, najdłuższy szklanym,
    - najbardziej ekologiczny, jest szklany, ze względu na tworzywo i brak baterii.

    A teraz troszkę mojej praktyki:). Moim skromnym zdaniem chybionym pomysłem jest termometr paskowy, ze względu na niedokładność pomiaru wprowadzić może jedynie panikę (skusiła mnie niska cena). Termometr smoczek to fajny gadżet na prezent, możliwość pomiaru tylko w pewnym okresie wiekowym (od około 3 miesięcy do roczku), dobry jako pomiar orientacyjny (o ile nasza pociecha używa smoczka:)). Termometr elektroniczny z elastyczną końcówką uważałam do tej pory za najlepszy wybór, przede wszystkim ze względu na dokładność pomiaru. Dlaczego do tej pory, bo mój smyk skończył 14 miesięcy i zmierzenie mu temperatury w pupci nie jest dla niego niczym przyjemnym, a dla mnie jest sporym wysiłkiem, dlatego rozważam obecnie zakup takiego na podczerwień:).

    Powodzenia w wyborze!:)


    W Aptece Dziecka znajdziesz:

    9 komentarzy:

    1. Uważam że zwykły elektoroniczy w zupełności wystarcza jest tani i dokładny. Jeden kupujesz dla maleństwa by mierzyć temperaturę w pupie, a drugi jak już podrośnie używasz do pomiaru w buzi. Nie ma sensu wydawać 60zł lub więcej na termometr lepiej kupić za to dziecku klocki ;p

      OdpowiedzUsuń
    2. Ja posiadam termometr do pomiaru temperatury w uchu i jestem baaardzo zadowolona.Pomiar mam wykonany szybko po okolo 2 sekundach mam dokladny wynik.Nie byl tani bo dalam za niego ok 35funtow ale przetestowalam juz smoczek termometr,paskowy na czolo i zwykly elektroniczny i ten do ucha jest super.Co dla mnie wazne wynik uzyskuemy blyskawicznie.Przy moim synku wiercioszku pomiar temperatury byl wyczynem przy uzyciu innych termometrow.Jedyny minus to,ze nie mozna mierzyc temp.na lezaco a jesli sie lezalo to trzeba chwile posiedziec i dopiero zmierzyc temp.
      Ja jestem bardzo zadowolona.
      Pozdrawiam z Londka:)

      OdpowiedzUsuń
    3. Ja miałam taki w smoczku i się nie sprawdził z tego względu, że mała zaczeła go wyciągać z buzi i było to dużo wczesniej niż miała rok, dobry jest ten elektroniczny klasyczny, ale pomiar trwa długo, zostawie go na czas jak dziecko bedzie starsze :), a ten w uchu to trzeba umieć mierzyć, bo mi zawsze wychodzi 35 stopni :/, więc teraz zastanawiam sie nad takim dotykowym na czoło albo na podczerwień.

      OdpowiedzUsuń
    4. Mam na podczerwień (zapłaciłam ok. 200zł) i nie jestem zadowolona... Niestety nie do końca mu ufam. Kilka pomiarów pod rząd daje różne wyniki. Wskazania temp. 37-38st C to dośc znacząca różnica. Czasami wskazuje 37,8stC kiedy faktycznie wcale nie ma gorączki... Może niepotrzebnie napędzic stracha...

      OdpowiedzUsuń
    5. ja mam taki na ucho/czoło na podczerwień i jest super. wskazuje bardzo dobrze, różni sie najwyżej o 0.5 a to przecież żadna różnica, bo albo dziecku nic nie jest (35-37) albo ma stan podgorączkowy (37-38), albo ma gorączkę (38-39), a jak coś jest wyższe i niepewne to od razu ładujemy panadol i mierzymy jakimś innym termometrem.

      A to 37.8 to może ci na skroni pokazuje? Na skroni są tętnice, a krew w nich może mieć taką temperaturę. Dlatego mierzy się na samym środku suchego czoła (bo jak pot odparowuje to szybko obniża temp nawet o jeden stopień).

      OdpowiedzUsuń
    6. Chociaż z drugiej strony to właśnie tętnicę skroniową powinno się mierzyć, tylko należy pamiętać że 37,8 jest tam temperaturą PRAWIDŁOWĄ!

      OdpowiedzUsuń
    7. Ja kupiłam bezdotykowy - taki, który ma system pomiaru nocnego - nie pipczy w nocy i jestem bardzo zadowolona. takie termometry, jak mówiła mi pani magister mierzą 2 do 3 pomiarów na 10 minut, dlatego wydaje nam się, że źle pokazuje temperaturę, a to nieprawda - pokazuje bardzo prawidłową. I do tego mogę zmierzyć temperaturę mleka - fajne to, jednak i tak potem sprawdzam na ręce.

      OdpowiedzUsuń
    8. Dla małego dziecka bardzo dobry jest termometr bezdotykowy Microlife. Moja znajoma zakupiła taki w sklepie CHDE https://sklep.chde.pl/temperatura/82,microlife-termometr-elektroniczny-bezkontaktowy-nc-100.html, mają tam duży wybór i w sumie mogła pierwsze sprawdzić wszelkie informacje zanim kupiła. Ale teraz jest zadowolona, bo termometr jest praktyczny, a co ważne posiada alarm gorączki.

      OdpowiedzUsuń
    9. taki bezdotykowy na podczerwień przydaje się też wokół domu (zwłaszcza jeśli ma duży zasięg). Można go kupić trochę taniej z wyprzedaży szpitalnej, jak ktoś się nie brzydzi.

      OdpowiedzUsuń

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...