Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

KASZKI MLECZNE vs. BEZMLECZNE

SHARE
, / 22443 2
KASZKI MLECZNE vs. BEZMLECZNE

Przychodzi taki moment w diecie naszej pociechy (ok.7 miesiąca), że możemy ją urozmaicić kaszkami. Gdy to nastąpiło w moim przypadku udałam się do sklepu w celu zakupu odpowiedniej kaszki, o zgrozo musiałam wybierać spośród całego regału. Kaszek na pierwszy rzut oka jest wiele, ale tak naprawdę to dzielą się na te ryżowo-mleczne i ryżowe z dodatkiem podstawowych owoców.

Ostatnio na tym polu się ruszyło i zarówno Bobovita jak i Nestle wprowadziły kaszki zbożowe. Pierwsze pytanie w zasadzie jakie się rodzi w głowie, to po co komu kaszka bezmleczna, skoro łatwiej i szybciej, bo za jednym zamachem przygotowuje się tą mleczną. Na odpowiedź długo nie czekałam, gdyż zdecydowałam się na odciąganie mleka i podawanie kaszki na swoim mleku. Stosowanie kaszek bezmlecznych ma również swoje uzasadnienie, jeśli mamy małego alergika, który akceptuje tylko wybrany model mleka:).

Mamy często ufają bezgranicznie produktom w działach dziecięcych, bo z założenia powinny być ok. Jako początkująca mama więc bez namysłu chwyciłam kaszkę ryżową (Bobvity i Nestle). Pewnego dnia kiedy najadłam się ciastek (moje mleko aż pachniało słodyczą) przygotowałam Wojtusiowi pyszna kolacyjkę, kaszka była tak słodka, że aż mnie zamuliło, a wierzcie mi że o to ciężko. Postanowiłam wtedy zaglądnąć do składu kaszki i zdziwienie moje było duże, kiedy ujrzałam tam cukier?! O co chodzi? Firmy, które wydają mnóstwo publikacji o zdrowym starcie małych bobasów do podstawowego jedzonka dodają cukier. Kaszki poszły w odstawkę i zaczęłam poszukiwać takich, które cukru nie mają (przynajmniej nie tego w białej postaci). Wybór okazał się mocno ograniczony z popularnych firm tylko Nestle seria Zdrowy Brzuszek. Znalazłam również kaszki firmy Holle, które niezależnie czy są mleczne czy bez, cukru w składzie nie mają. Dodatkowo firma ta ma naprawdę imponujący wybór kaszek bezmlecznych m.in. orkiszowa, jaglana, pszenna, owsiana, musli. Niestety z jakością BIO idzie w parze wyższa cenna (ok. 13 zł), chociaż w porównaniu do serii Zdrowy Brzuszek już nie tak bardzo i sprzedawane są w większej pojemności (250 g). Z duchem czasów poszła również firma Bobovita, wprowadzając na rynek nowe smaki zbożowe, niestety wciąż z dodatkiem cukru.
Coś co mi jednak najbardziej zaprzątało głowę to jak wygląda sprawa finansowo. Bo zauważyłam, że pudełko kaszki bezmlecznej starcza mi na dwa tygodnie, a mleczna po 5 dniach znika. Pofatygowałam się o małe obliczenia. Obliczyłam ile płaci się za 100 ml kaszki mlecznej, bezmlecznej i mleka modyfikowanego popularnych firm. Aby porównać bezpośrednio kaszki, trzeba do wybranej kaszki bezmlecznej dodać kwotę wybranego mleka. Ceny brałam z jednego źródła, potrzebną ilość z opakowań.
Ilość (g)na 100 ml
Cena (zł) na 100 ml
Kaszki mleczne
Bobovita (ryżowa)
30 g
1 zł
Nestle (ryżowa)
33 g
1 zł
Holle
30 g
1,6 zł
Kaszki bezmleczne
Bobovita
14 g
0,48 zł
Nestle (Zdrowy Brzuszek)
15 g
0,60 zł
Holle
12,5 g
0,60 zł
Mleka modyfikowane
Bebilon
16,2 g
0,92 zł
Bebiko
14,7 g
0,56 zł
Nestle NAN
13,8
0,65 z
Gerber
13,6
0,38 zł
Holle
14,1
0,80 zł
HiPP
14,1
0,72 zł

Okazuje się, że musimy zapłacić bardzo podobną kwotę nie zależnie od wybranej kaszki. Dużo zależy tu od wyboru kaszki i mleka. Najtańsza kombinacja bezmleczna to 0,86 zł (Gerber+ Bobovita) w pozostałych przypadkach raczej wychodzi na to że trzeba dopłacać. Dużo tu jednak zależy od promocji np. mleka można kupić większe opakowania, w większej ilości. Niestety jeśli chcemy zafundować naszemu szkrabowi coś więcej niż ryżową papkę, to trzeba się liczyć z tym że kaszki zbożowe są średnio o 30 % droższe.
Ciekawostką jest to, że w przypadku firmy Holle, kupując kaszki bezmleczne i mleko na każdych 100 ml oszczędzamy 20 gr. Co jest dobre, bo firma z kaszek mlecznych ma jedynie trzy rodzaje w swojej ofercie.

Podsumowując:
– kupując kaszkę bezmleczną, mamy więcej roboty przy przygotowaniu, ale mamy atrakcyjniejszą ofertę smakową i zdrowszą opcję,
– odpowiednio kombinując można lekko przyoszczędzić przy kaszkach bezmlecznych,
– przy zakupie kaszek warto spojrzeć na pojemność opakowania, są różne:),
– kaszki zbożowe są droższe, ale można je również przygotowywać na wodzie, ich wartość odżywcza jest jedynie pomniejszona o wartość odżywczą nie dodanego mleka.
– przy zakupie kaszki, warto spojrzeć na skład, wiele z nich zawiera niepożądany cukier.
– jeśli twoje dziecko źle reaguje na jakieś mleko modyfikowane to warto wiedzieć że:

  • Kaszki Nestle robione są na mleku Nestle NAN
  • Kaszki Bobovita na mleku Bebiko
  • Kaszki Holle na mleku Holle
  • Kaszki HiPP na mleku HiPP.
  • są też inne specjalne mleka hipoalergiczne jak NAN H.A.
  • są też mleka specjalne takie jak Peptamen Junior

– ankieta przeprowadzona na blogu, pokazała, że zdecydowanie używacie kaszek zbożowych, tak trzymać:)

Ostatnio słyszę coraz więcej o stosowaniu zwykłych kasz i planuje ten temat solidnie zbadać:), a o wynikach na pewno napiszę…

  • Iwonka

    a kaszki organix nie sa robione na zadnym mleku 🙂 Poza tym: Bez dodatku cukru lub soli bez sztucznych dodatków, odpowiednia dla wegetarian.Posiadaja takze certyfikat ECO i wszystkie skladniki pochodza z upraw ekologicznych co wiecej, nie zawieraja kukurydzy wiec mozna spac spokojnie, ze nie sa GMO. Dlatego jak ktos chce wyprobowac to mozna je kupic na allegro.

  • paattkaaa

    My od kilku dni zajadamy kaszkę BoboVita Porcja Zbóż -Owsianaka a moje dziecko chętnie ją wcina mimo, że nie ma konkretnego smaku. Kaszka jest z pełnego
    przemiału dzięki czemu dostarcza cennych składników dla rozwoju dziecka,
    a przy tym uczy zdrowych nawyków żywieniowych i dziecko później chętnie
    będzie sięgać po owsianki, a przynajmniej taką mam nadzieję 🙂 Jedynym minusem dla mnie jest fakt, że
    kaszka przygotowywana na mleku modyfikowanym a moje dziecko jest na mleku
    z piersi i kiedy przygotowałam kaszkę na swoim mleku nie udaje się
    zachować odpowiedniej konsystencji, szybko robi się wodnista, trzeba się nieźle napracować, żeby była fajna i gęsta do jedzenia a nie picia. Poza tym bardzo dziecku smakuje i chętnie ją zajada samą czy z owocowymi musami, polecam spróbować 🙂