Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

KSIĄŻECZKI CZUCZU

SHARE
, / 2093 1
W tym tygodniu na blogu będzie książkowo, już w czwartek ruszy konkurs z przygodą wielkanocną rodem z fascynującej książki:), a teraz opiszę nasze wrażenia z użytkowania książeczek CzuCzu, który przyniósł do nas Wielkanocny Zajączek:)

Zajączek ze sklepu mimokids.pl przysłał nam do zapoznania się dwie pozycje: Książeczkę CzuCzu z serii „Moje pierwsze słowa – w domu” oraz Zabawy edukacyjne dla dzieci od 2-3 lat.

„Moje pierwsze słowa – W domu” – książeczka, a raczej zbiór obrazków na tekturkach przewiązanych grubym sznurkiem przeznaczony jest dla dzieci od 0 do 3 lat. Bawiąc się z niespełna dwuletnim dzieckiem można pokazywać ilustracje, wymawiając wyraźnie nazwę jednocześnie znajdując pokazane przedmioty choćby wśród zabawek smyka. Gdy dziecko jest starsze można w oparciu o obrazki zadawać rożne ciekawe pytania. 
Podoba mi się patent z tekturkami, bo szczerze mówiąc mam dość książeczek, których rozebranie na części pierwsze zajmują Wojtkowi jakieś pół dnia. Tu nie ma co rozbierać, ani odrywać, w łatwy sposób przechodzi się od jednego obrazka do drugiego. Książeczka niewielki rozmiarów idealna do małych rączek, ale i do torebki Mamy:). Jestem zachwycona, a Wojtek jeszcze bardziej, w chwili obecnej jest na etapie fascynacji książkami z obrazkami, treść raczej średnio go interesuje. Przedmioty wszystkie rozpoznaje z okrzykami radości nazywając je po swojemu, a ja mam cichą nadzieję, że wkrótce zabawy z tą książeczką nauczą go ogólnoznanych określeń:)
„Zabawy edukacyjne” – dla dzieci od 2-3 lat, zabawy w formie pytań i odpowiedzi. Na jednej kartce mamy trzy pytania z obrazkami, a na następnej mamy odpowiedzi. Książeczka również w formie podłużnych kartoników (chociaż już nie takich grubych) spięta zatrzaskiem. To już jest wyższa szkoła jazdy:), chociaż Wojtek na kilka pytań poprawnie odpowiada. Na razie korzystamy z niej podobnie jak z pierwszej pozycji, obrazki królują:).
Podsumowując. Wojtek jest zachwycony, każdy członek rodziny musiał z nim przerobić te książeczki i to nie raz:). Ja jestem nie mniej z nich zadowolona, są wytrzymałe i poręczne, sprawdzą się w długiej podroży i w kolejce, dzięki niewielkim rozmiarom na dobre zagoszczą w mojej torebce i podróżnym pojemniku:)

  • Grażyna Ryndak

    uwielbiam CzuCzu, szkoda, że są drogie i nie każdego na nie stać