Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

CZAPKA!

SHARE
, / 1391 2

Tak, wołał by mój Wojtuś za każdym razem jak wychodzimy z domu, jakby mówił po ludzku:). A że mówi po swojemu to klepie się znacząco po głowie, chwyta czapkę z półeczki i zakłada sobie na głowę. O dziwo bardzo szybko opanował umiejętność zakładania czapki (około 14 miesiąca) i teraz nie ma zmiłuj, deszcz, słońce, wiatr czapka musi być i jeszcze dopilnuje twojego nakrycia głowy:). Trzeba więc regularnie Wojtka zaopatrzyć w czapki odpowiednie do pory roku i nawet nie wiedziałam, że za kawałek materiału można windować takie ceny.

Po prawie 22 miesiącach życia mojego szkraba wiem, że potrzebuje 3 rodzaje czapek – na okres zimowy, wiosenno-jesienny i letni. W czasie zimowym i tym przejściowym jakoś czapeczki odziedziczyłam lub dostałam w prezencie, problem pojawił się w lato zeszłego roku. Bo jaka jest dobra czapka na słońce dla rocznego smyka? Przyznam się, że ceny w sklepie dziecięcym były powalające 35 zł – 40 zł za kawałek dosłownie materiału. Wybór padł na kapelusik bo… cena była przystępna, rant osłaniał również czoło i kark, Wojtuś uroczo w nim wyglądał. I wszytko było by pięknie gdyby po pierwszym praniu (ręcznym!) po wysuszeniu znacząco się nie skurczył i to nie jedyny taki przypadek. Oczywiście kapelusik z poprzedniego roku nie nadawała się na pierwsze słoneczne dni tego, więc po raz kolejny przed majówką trzeba było wybrać się do sklepu. Tym razem zastosowałam nieco inną taktykę – udaliśmy się do sklepu Decathlon. I tam znalazłam idealną czapkę dla juniora firmy Quechua. Jest to czapka z daszkiem i kołnierzem osłaniającym kark.
Kołnierz ten jest przyczepiony na rzepy, więc można go spokojnie ściągnąć. Czapeczka jest wykonana z lekkiego materiału i ma wywietrzniki z siateczką, dzięki czemu główka naszej pociechy się tak nie poci. Z tego co piszą producenci, to materiał chroni prze promieniami UV i szybko odprowadza wilgoć. Mnie jednak najbardziej urzekła regulacja sprzączką i paskiem, dzięki temu Wojtek załapał się na wersje junior za 29,99 i na pewno mu kilka sezonów posłuży. Na nasze potrzeby idealna – nadaje się w góry, nad wodę, na spacer i na plac zabaw. Łatwo się czyści.
A czy zawsze nasze dziecko musi mieć czapkę? Babcina szkoła mówi, że tak – teraz to różnie bywa, a w zasadzie wiele zależy od smyka. Mój się tak nauczył i bez czapki nie wyjdzie, ale wolę w tą stroną niż latać za nim i prosi aby coś ubrał na głowę w 30 stopniowym upale lub co gorsza przy mrozie, gdzie większość ciepła ucieka własnie przez tą część ciała.

gotowe mleko w płynie bebilon rtf