Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

WSPÓLNE SPANIE c.d.

SHARE
, / 1022 2

Z tym wspólnym spanie to u nas rożnie bywało. Na początku Wojtusia twardo odkładałam do łóżeczka, póki go w nocy przewijałam, później wylądował w naszym łóżku, aż skończyły się nocne karmienia, potem były już tylko wspólne poranki. Wojtuś jakiś czas spędził w swoim niemowlęcym łóżeczku, aż do momentu, kiedy Tato zaczął wstawać w środku nocy:( (taka praca), w skutek ciągłych przebudzeń mały na nowo zawitał w łóżku rodziców. Problem to dla nas nie był, mamy duże łózko:). Aż w końcu z okazji drugich urodzin (hucznie obchodzonych w zeszłym tygodniu:)) Wojtek „dorobił się” własnego pokoju ze swoim łóżkiem. Pytanie było jedno, czy dwulatek zechce w nim spać?

Moja postawa: zobaczymy, męża postawa: nie ma szans, Wojtka postawa: na pewno tak. Generalnie ochoczo podchodził do tematu, zachwycony pokojem i łóżkiem z nadrukiem z jeepem pytany zawsze odpowiadał, że będzie tu spał. Do momentu, w którym zorientował się, że oznacza to noc bez mamy i taty. Ponieśliśmy klęskę pierwszej nocy, no ale czego można było się spodziewać. Podejście numer dwa przyniosło niebywałe rezultaty. Wojtuś zasnął sam w swoim łóżku, zostawiłam zapaloną lampkę w przedpokoju, żeby w razie czego trafił do naszej sypialni, przed zaśnięciem powtarzałam, że zawsze może do rodziców przyjść. Noc minęła, a ja tylko raz usłyszałam „mama” i nic. Nad rankiem idę do pokoju mojego dzielnego smyka, a on śpi w najlepsze i szczerze się przyznam, że moje odczucia były mieszane. Z jednej strony duma, a z drugiej smutek:(, żadne małe rączki nie przytuliły mnie rano, nikt mi nie położył stópki na twarzy i nie kopnął w żebra:). Czułam też niepewność, czy dobrze Wojtuś zrozumiał samodzielne spanie, czy nie czuł się odtrącony, a jednocześnie rozczarowanie: bez krzyku, płaczu, lamentu. Kolejne noce przyniosły również sukcesy. Nasza sypialnie zawsze jest otwarta i tylko raz Wojtek z tego przywileju skorzystał jak generalnie źle spał.  A ja powoli oswajam się z nową sytuacją, z tym jak mój synek robi się samodzielny i jak szybko ten czas leci i znowu zaskoczyło mnie to, że ja miałam z tym większy chyba problem niż on:).

gotowe mleko w płynie bebilon rtf