Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

WIERSZE DO PODUCHY

SHARE
, / 1501 15
Najwyższa pora tą ciszę blogową zakończyć, skąd ona się wzięła o tym już niebawem (tajemniczo napiszę:)), teraz wracam z recenzją cudnej książeczki nadesłanej przez księgarnię Trzy Sowy. „Wiersze do poduchy” bardzo przypadła mi do gustu i co najważniejsze Wojtusiowi też.

Książeczka zawiera 22 wiersze o klimacie „poduchowy” czyli idealne do czytania wieczornego przed zaśnięciem. Zdecydowana większość jest o tej własnie tematyce, chociaż zdarzają się takie co od tej tematyki odbiegają. Znajdziemy tu wiersze krótkie i takie bardziej treściwe, ale spokojne i wyciszające. Książeczka jest bogato i kolorowo ilustrowana zgodnie z wątkiem wierszy, co sprawia dużo radości smykom w wieku Wojtka. 
Wojtek zdecydowanie mój entuzjazm dzieli, przez pierwsze dwa tygodnie po otrzymanie tej pozycji wieczór w wieczór czytaliśmy ją do poduchy, w końcu musiałam wprowadzić ograniczenia do 3 wybranych wierszy:), bo inaczej pół nocy spędzilibyśmy na czytaniu, a nie na spaniu (na to ma jeszcze czas:)). Zawsze jednak czytanie kończymy krótkim wierszykiem – ostatnim:
Czas zasypiać, bo poduszka
bajki szepcze już do uszka…
Śpią już wróble, psy i koty…
Jutro tez jest czas na psoty!
Tak nam się to spodobało, że teraz zawsze wieczorne czytanie nie zależnie od książki kończymy tą frazą:). 
Okładka książki jest w twardej oprawie i z przodu mięciutkiej zarazem imitującą poduchę. Autorem książki jest Małgorzata Strzałkowska, a ilustracji Ewa Poklewska-Koziełło.
Dla mnie produkt naprawdę godny polecenia.
A kiedy wy znajdujecie czas, aby czytać swoim pociechom, ja jeśli nie znajdę czasu w ciągu dnia to przed spaniem zawsze obowiązkowo i uważam to za piękny i ważny zwyczaj:), bo w końcu:
Najpiękniejsze bywa spanko
z wierszem albo z kołysanką –
ot, wystarczy oczy zmrużyć,
by w sen słodki się zanurzyć…