Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

O PIELUCHOWANIU WIELORAZOWYM RAZ JESZCZE – TEST PIELUCHY MAYLILY

SHARE
, / 1995 1

Pieluchowanie już dawno za mną, a raczej znowu przede mną). Dlatego zmobilizowałam się do napisania jeszcze jednego posta o pieluchowaniu wielorazowym, szczególnie że winna byłam post o pieluszkach May Lily, które miałam okazje przetestować. Do tej pory pisałam o pieluszkach wielorazowych jako laik, teraz już pewne doświadczenia mam za sobą i najwyższa pora odpowiedzieć sobie na pytanie czy było warto i czy podejmę się tego raz jeszcze…

Każdy kto czytał moje wypociny na temat wielorazówek, wie że jestem ich zwolenniczką, ale dosyć nietypową, bo nie wierzę w slogany typu taniej, łatwiej, ekologiczniej.  Użytkowanie tego rodzaju pieluch tego nie zmieniło, dalej uważam, że nie jest łatwiej, ekologiczniej a na pewno nie taniej. Jest natomiast zdrowiej dla pupci dziecka, chociaż trzeba być tu bardziej czujnym, bo jedyne odparzenia z jakimi się zmagałam to przy wieloarzaówkach. To, że chemia siedzi w pampersie nie podlega dyskusji, chociaż nie ma badań które udowadniają ich szkodliwość. Szkodliwe są najbardziej dla naszego środowiska i za pewne bardziej, niż niebotyczne zużycie wody i prądu w trakcie użytkowania wielorazówek. Bo powiedzmy to szczerze, roboty przy tym jest prawie tyle co przy zwykłej tetrze (odpada tylko prasowanie). Przepłukiwanie, pranie, suszenie i tak na okrągło, a ja zaczęłam ten rodzaj pieluchowania dopiero jak Wojtuś skończył rok i był to tryb mieszany:).
Moje wyliczenia pokazały, że tak taniej to też nie do końca, było jednak maleńkie światełko w tunelu, a mianowicie tanie pieluszki typu kieszonka z allegro (25 zł) i fakt, że ta inwestycja powinna się zwrócić przy drugim dziecku. Otóż nie zwraca się, dlaczego?. Bo moje pieluszki na chwilę obecną są bezużyteczne razem z wkładami. Po pół roku użytkowania i to nie ciągle nie wytrzymują nawet jednego siknięcia :(. Końcówka była istnym koszmarem. Wojtusiowi zakładałam pieluchę na noc, bo nad ranem załatwiał czasem swoją potrzebę zanim się dobrze przebudziłam, kończyło się to praniem nie tylko pieluchy, ale i całej piżamy. Chłonność pieluszek zniknęła jak ręką odjął wnioskuję, że gdybym stosowała je od urodzenia, to użyteczność swą straciłyby po 2 miesiącach.
W tej mało sympatycznej końcówce z pomocą przyszła Pani Kasia z propozycją testowania pieluszki MayLily. Stwierdziłam, że to dobry pomysł, bo będę miała porównanie między pieluszkami tanimi, a tymi z wyższej półki. Pieluszka MayLily to pieluszka typu kieszonka, mięciutka z przyjemnego materiału. Rozmiar uniwersalny, chociaż troszkę większa od tych co już miałam. Do pieluszki dołączono wkład z mikrofibry. Według instrukcji pieluszka nabiera chłonności w trakcie użytkowania  Przyznam się szczerze, że tak naprawdę użyłam pieluszkę kilka razy, bo akurat pożegnaliśmy się z pieluchami na dobre. Pieluszka spełniała swoje zadanie, ale tylko we własnej konfiguracji, to znaczy z własnym wkładem. Raz użyłam starych wkładów i efekt był niestety taki, że pieluszka przeciekła, chociaż nie mocno. O dziwo użycie oryginalnego wkładu z inną kieszonką nic nie pomogło przy jej przeciekaniu. Trudno mi też określić jak pieluszka sprawowała by się przez miesiące używania. Plus za materiał, wykonanie i wzornictwo, minus za kosmiczną jak dla mnie cenę (ok. 100 zł). W kwocie nawet tańszej można kupić pieluszki typu AIO czy SIO, które są jeszcze wygodniejsze w użytkowaniu.
Czy zdecyduje się na pieluchowanie wielorazowe przy drugim dziecku? Na pełne na pewno nie i pierwsze miesiące też sobie podaruje. Zastosuje tryb mieszany z takim wyjątkiem, że tym razem spróbuje odłożyć i zaopatrzyć się w pieluszki lepsze gatunkowo, jedną już mam:), bo nie sądzę żeby pozostałe co mam do czegoś się nadały:(.
  • http://www.mamowato.pl mamowato

    Ja mam pieluszki i tanie i z wysokiej półki – użytkuję je ponad 10 miesięcy i nic się im nie dzieje. Nawet tym tanim (BamBams, Pupuś czy Sofi). – droższe są wg mnie lepsze, bo zazwyczaj materiał jest lepszego gatunku (miększy pul na przykład) no i wspieramy polski biznes (chociaż Sofi to tani polskie pieluszki) 🙂