Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

PIECZEŃ RZYMSKA Z INDYKA

SHARE
, / 4683 4

Odkąd zaczęłam pracować prawie w pełnym wymiarze i czasu mniej nie tylko dla dziecka, ale i dla domu, zmuszona jestem wymyślać i poszukiwać przepisy na dania starczające na co najmniej dwa dni. Wracając do domu koło 17 nie wiele czasu zostaje mi na gotowanie (siły i chęci też brak). Nawet jeśli posilimy się u Babci Wojtka to i tak w domu czeka „duże” dziecko do nakarmienia:), dlatego furorę w mojej kuchni zrobiła pieczeń rzymska z indyka.

Przepis jest bardzo prosty i szybki. Oryginalnie pieczeń rzymską robi się z mięsa wołowo/wieprzowego. Ja akurat miałam w domu dorodny filet z indyka (ok. 2 kg) i zastanawiałam się jak go zagospodarować nie mrożąc go na porcje. Mięso zmieliłam w maszynce wraz z dwoma cebulami. Do smaku doprawiłam solą, pieprzem, ziołami, świeżą pietruszką. Dodałam 2 jajka i wszystko wymieszałam. Pieczeń rzymską piec powinno się w formie keksowej, ja użyłam formy do mięsa wyłożonej papierem dopieczenia. Zapiekałam mięso około godziny w 180 stopniach.
Efekt przerósł moje oczekiwania:). Pieczeń zjedliśmy w niedzielę na ciepło do obiadu. W najbliższych dniach służyła nam jako świetny dodatek do kanapek i wkładka do domowej roboty hamburgerów. Zjedliśmy ją w sosie pieczarkowym, a z końcówki stworzyłam spaghetti z fasolką szparagową. Gotowanie więc ograniczyłam do sosu, ziemniaków i makaronu, a to raptem około 20 minut:).
Tylko po takiej dawce mięsa w tygodniu przez resztę dni konieczne były naleśniki i jajko sadzone:).