Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

31 TYDZIEŃ CIĄŻY – MAŁY ZAZDROŚNIK

SHARE
, / 1292 9
Ale ten czas leci, wczoraj byłam na badaniu kontrolnym Lekarka w karcie ciąży wpisała 31 tydzień ciąży. W pierwszej ciąży śledziłam z zapartym tchem każdy tydzień, a tu proszę nawet nie wiem kiedy zleciało trzydzieści. Niespodziewanie powróciły poranne nudności:(?, a USG potwierdziło – będzie drugi chłopak i w związku z tym coraz więcej pytań rodzi się w mojej głowie…

Myśląc kiedyś o tym, że będę Mamą chłopca i dziewczynki nie zaprzątałam sobie głowy rywalizacją, wszytko miało być inne. Inne zabawki, inne ubranka, inne traktowanie. często bowiem słyszy się: chłopcy mówią później czy dziewczynki są spokojniejsze, generalnie traktuje się dzieci różnej płci inaczej. 
Natura przygotowała dla mnie inny jednak scenariusz i ciągle się zastanawiam jak to będzie. Czy będe ich traktowała tak samo, czy uniknę porównań szczególnie takich krzywdzących. Muszę przyznać, że napawa mnie to sporym niepokojem. Moją miłość matczyną będę musiała podzielić na dwóch urwisów i chciałabym to zrobić równo i dobrze. Strachem też napawa mnie zazdrość i rywalizacja. Wojtuś nie ułatwia sprawy, jest dosyć zaborczy, mimo tłumaczeń twierdzi, że tylko on może kochać Mamę i nikt więcej. Otoczenie jak zwykle przyszło z nie proszoną pomocą tłumaczenie przybycia wkrótce na świat nowego członka rodziny odnosząc odwrotny skutek. Teksty typu: „a będziesz się dzielił swoimi zabawkami z braciszkiem”, „Tata cie ubierze, bo Mama nie może, bo nosi w brzuszku braciszka”, „Już nie długo nie będziesz najważniejszy” (mogłabym tak wymieniać ) spowodowały, że  Wojtek nie daje się nikomu ubrać gdy ja jestem w pobliżu i im dalej tym większa z niego przylepa. Do tego wszyscy mnie straszą, że będę miała przechlapane, bo Wojtek to mały zazdrośnik. Mimo, iż nie zaobserwowałam wrogich zachowań wobec „brzucha” wręcz przeciwnie chętnie „okazuje” mu uczucia i zainteresowanie, a ostatnio nawet deklaruje, że będą jak „Bolo i Lolo”, to mam obawy jak to będzie jak maluszek pojawi się w domu.
Niedługo czeka nas kolejne wyzwanie: przygotowanie kącika dla maleństwa, mam nadzieje że uda nam się to obrócić na korzyść i Wojtuś będzie z tego czerpał dużo satysfakcji i radości.
Nadzieję, że najbliższy stonują trochę z uwagami i porównaniami jak już będzie ta oczekiwana dwójka są raczej płonne:(