Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

ROCZNY URLOP MACIERZYŃSKI W 2013

SHARE
, / 1926 14
No to sobie nasze Państwo wymyśliło:). Roczny urlop macierzyński od 1 września 2013 roku! – pierwsza reakcja – SUPER!. Rząd poszedł dalej, urlop będzie przysługiwał nawet Mamom, które w tym czasie przebywają na macierzyńskim. Mamy sobie szybko policzyły i wyszło, że jak urodzisz po 17 marca to Cię nowa ustawa obejmę, jeśli przed to nie. Ja mam termin na 13 marca i co? mam zacisnąć nogi i poczekać do 17:)…

Czytając petycje „Matek I kwartału 2013” myślałam sobie, to przecież o mnie, też chce mieć prawo do rocznego urlopu, po dłuższych jednak przemyśleniach, zaczęłam się zastanawiać czy ja w ogóle z tego prawa skorzystam? Ale po kolei, jak to się wszytko zapowiada…
Roczny urlop macierzyński od 1 września, ale nie na pełnym wynagrodzeniu, tzn. pierwsze pół roku Mama otrzyma 100% wynagrodzenia, jeśli się zdecyduje na kolejne pół to tylko 80%, ale tu jest też haczyk. Zdeklarować musi się na dwa tygodnie przed urlopem macierzyńskim, jeśli taką decyzję podejmie później to przysługuje jej już tylko 60% wynagrodzenia. Jakie to ma znaczenie i jak to się ma do Mam, które już będą przebywać na urlopie. Początkującym rodzicom trudno oszacować jakie poniosą koszty wychowania, a młodej Mamie w jakim momencie będzie chciała wrócić do pracy, więc kto ma zyskać na takim zapisie?. Pracodawca, przecież nie on płaci, a jak Mama się zdeklaruje na cały rok, a po pół stwierdzi, że jednak finansowo lepiej wrócić do pracy to co nie może?
Więc czy ten urlop macierzyński to naprawdę taki wspaniały ukłon dla przyszłych rodziców? Jako Matka jestem całym serce, aby mieć możliwość przebywania z dzieckiem jak najdłużej, jako Matka wiem również jak ważna jest przyszłość kiedy posiada się już potomstwo. Wizja rodziny, kiedy Tata pracuje, a Mama wychowuje występuje coraz bardziej sporadycznie w naszym społeczeństwie. Może to po części dlatego, że kobiety są ambitniejsze i mają większe możliwości rozwoju. A może wynika to z faktu, że ciężko jest utrzymać rodzinę z jednej pensji bądź przy jednym źródle utrzymania gdy go zabraknie Państwo nie zapewnia nam dostatecznej ochrony. Dwa źródła dochodu dają nam pewien komfort psychiczny. W tym świetle, czy atrakcyjne jest wydłużanie urlopu macierzyńskiego z pomniejszonym wynagrodzeniem np. dla Mam, które zatrudniane są za najniższą krajową, a premię dostają „pod stołem”, bo koszta pracownicze są takie wysokie, że pracodawca tak robi, żeby w ogóle dać komuś pracę? lub dla Mam, które po półtorarocznej  przerwie w pracy (ciąża + macierzyński) tak naprawdę nie mają po co wracać, albo zaczynają w zasadzie od początku. 
Zastanawia mnie czy dzieci Mam, które wracają do pracy rzeczywiście pozbawione są lepszego rozwoju intelektualnego i emocjonalnego? Czy opieka Babci, Taty, zaufanej osoby, kontakt z innymi dziećmi jest tak bardzo krzywdzący, jeśli Mama dzięki pracy i stabilności finansowej jest spokojniejsza i szczęśliwsza.
Co do dłuższego urlopu macierzyńskiego mam jeszcze dwie obawy, czy społeczeństwo nie podzieli Mam na Matki Polki i te wyrodne, co nie korzystają z dobrodziejstwa jakie oferuje im Państwo? I czy pracodawca chętnie zatrudni młodą zamężną kobietę, która prawdopodobnie zaraz po zatrudnieniu i szkoleniu zniknie mu na półtora roku? Niby płaci Państwo, ale nie za zastępstwo jakie będzie musiał przyjąć.
Myślę, że Państwo w dzisiejszych czasach powinno się skupić na ułatwianiu Mamom powrotu do pracy, oczywiście nie zapominając o tych które wolą być z dzieckiem w domu. Dlatego bardziej podoba mi się zapis o możliwości łączenia macierzyńskiego z 1/2 etatu, bo powrót do 8 godzinnej pracy jest szokiem nie tylko dziecka ale i dla Mamy. Inwestycje w żłobki,  kluby dla dzieci,  przedszkola są jak najbardziej na miejscu, aby pensja Mamy nie szła w całości na ich opłacenie i dla każdego malucha było miejsce. Dobrze również, że coś tam w ustawie ruszyło się w sprawie Mam, które maja własną działalność gospodarczą i zatrudnionych na umowę zlecenie oraz w sprawie urlopów wychowawczych.
Powrót Mamy do pracy jest zawsze ciężki i jest to po części wybór po między sercem, a rozumem, szczególnie, że w życiu nie ma nic pewnego, a na pewno nie praca. Trudno zadowolić tutaj wszystkich, idealnie by było gdyby każda Mama miała wybór dostosowany do swoich możliwości i chęci bez uszczerbku dla innych młodych kobiet czy pracodawców, ale czy to jest w ogóle możliwe?