Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

BAŁWAN Z WATY

SHARE
, / 4336 4
BAŁWAN Z WATY
W ostatnim tygodniu za naszym oknem po zimie ani śladu. Wojtuś wychodząc z domu z zaskoczeniem oświadczał „śnieg topił” no i bałwan u babci na podwórku też zniknął:(. Postanowiłam więc zachować kawałek zimy w domu i „ulepić” z Wojtkiem bałwanka który się nie stopi…

Wybór materiału był oczywisty, bo każdy pamięta jeszcze z przedszkola obrazki z waty, która imitowała śnieg:). Ponieważ z waty ciężko było ukulać kulę, za podstawę posłużyły nam kule ratanowe. Obklejone zostały taśmą dwustronną i obtoczone w wacie. Wata jest dosyć podatna na klej, więc nie było problemu z podklejaniem nierówności oraz doklejaniu innych elementów. Te inne elementy – oczka, guziki, szalik, kapelusz i nos wykonałam z filcu. Do wykonania kapelusiku i nos trzeba było użyć nici:), nosek został wypchany dodatkowo watą.
Z powodu chwilowego braku kleju na gorąco, nasz bałwan jest troszkę „pijany” i do zabawy się raczej nie nadaje. Zabawy było za to dużo przy jego tworzeniu, a teraz dzielnie stoi na oknie i przypomina nam o śniegu:), który właśnie zaczął sypać za oknem!
 
 
Do wykonania bałwanka potrzeba:
– kule ratanowe,
– wata,
– filc,
– klej, nici
W między czasie w sieci znalazłam podobne inspiracje, można kupić gotowe kule z waty, albo wykorzystać kulki po dezodorancie…