Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

PIERWSZA WIZYTA U NIEMOWLAKA – CO KUPIĆ?

SHARE
, / 12377 0
Rozpoczął się „sezon odwiedzinowy”:), to zawsze miłe jak ktoś chce przyjść zobaczyć maleństwo, osobiście pogratulować. Utarło się, że nie wypada przyjść z pustymi rękami. Co więc kupić? Lepiej coś praktycznego czy fajnego. Jaki jest najbardziej nietrafiony prezent, no i kiedy jest najlepszy okres na odwiedziny?…

Najbliższa rodzina myślę zawsze jest mile widziana, zarówno jeszcze w szpitalu jak i zaraz w domu, zawsze mogą wspomóc, przynieść prowiant:). Dobry moment na odwiedziny dla „reszty” to najwcześniej około miesiąc po porodzie, tak aby rodzice oswoili się z nową sytuacją, pociecha nabyła minimalnej odporności i oswoiła się z nowym środowiskiem. A co najlepiej przynieść? Osobiście jestem zwolenniczką praktycznych prezentów, dobrym pomysłem jest również zrobić wywiad, co jest potrzebne lub używane. 

Do praktycznych prezentów należą:

gotowe mleko w płynie bebilon rtf

– pieluchy jednorazowe (o ile takie są używane) – warto się dowiedzieć jakie są w użyciu. Zawsze lepiej kupić już dwójki, szczególnie jeśli nie znamy wagi dziecka, bo na pewno zostaną zużyte
– pieluchy tetrowe, flanelowe – to się zawsze przyda
– jeśli odwiedzamy eko-rodziców to dobrym pomysłem są np. wkłady do pieluch wielorazowych
– ubranka – to również dobry pomysł szczególnie kiedy mamy do czynienia z początkującymi rodzicami, którzy kompletują na bieżąco wyprawkę. Dobrze jest kupić ubranko od 3-6 miesięcy lub 62/68, warto również zwrócić uwagę na porę roku.
– chusteczki nawilżające – tu lepiej się dowiedzieć, co dziecię i rodzice preferują. Ja dostałam czteropak chusteczek od koleżanki, która uważała że są najlepsze na rynku, ja jej entuzjazmu nie podzielałam, miałam z nimi przyjemność i drugi raz bym ich nie kupiła
– kosmetyki – jak się decydujemy na ich zakup, to warto pamiętać o przeznaczeniu wiekowym
– gryzaki – prędzej czy później pociecha się nimi zainteresuje
Do „ryzykownych” prezentów należą:
– akcesoria dziecięce – w zasadzie rodzice już przed przyjściem pociechy na świat są zaopatrzeni, ja kilka rzeczy tych na później nie zakupiłam, abym miała co powiedzieć, jak ktoś się mnie spyta co potrzebuję. Jeśli nie mamy info co potrzeba, można kupić coś na zapas np. zestaw obiadowy, kubeczek.
– zabawki – pluszaki i rożne grające mogą stać się prezentem irytującym czy niepotrzebnym.
Warto również wziąć pod uwagę innych domowników. Dla Pawełka dostaliśmy grającą pozytywkę i byłby to fajny prezent gdyby nie to, że mój pierworodny przez pierwsze dni i nawet do teraz w najmniej pożądanym momencie ją załącza, co daje zupełnie odwrotny efekt. Dobrze jest też przynieść jakiś mały upominek dla innych dzieciaków choćby soczek czy lizaka, aby nie czuły się pominięte.
No i jeszcze są prezenty, na które składa się kilka osób (np. znajomi, koledzy z pracy) karuzela nad łóżeczko, leżaczek, zestaw startowy do mam karmiących butelką czy mata edukacyjna to całkiem trafione prezenty o ile nie ma ich już w domu:).
A wy jakie produkty polecacie? I jaki był wasz najbardziej nietrafiony prezent?