Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

TESTUJEMY BUTY BARTEK

SHARE
, / 1244 0

Pewna polska firma obuwnicza postanowiła zaopatrzyć rodzicielską blogsferę w buty:) Dzięki temu będziemy mieli rzetelnie opinie na temat bucików BARTEK. Z możliwości testowania skorzystałam więc i ja i mimo iż pierwsze rozmowy rozpoczęły się już w grudniu, z powodów zaginionych maili i braku czasu, dopiero teraz mogę opublikować moje pierwsze wrażenia.

Zdecydowałam się na model wiosenny – półsandały. Dlaczego półsandały, bo Wojtek jest ciekawskim bardzo ruchliwymi dzieckiem i kilka razy przy sandałach mieliśmy awarię palców:). Buciki wykonane są z nubuku, wkładka i podszewka z naturalnej skóry. Dodatkowo wkładka antybakteryjna i antygrzybiczna B-FRESH ma działać jak wbudowany dezodorant i skutecznie zapobiegać powstawaniu przykrego zapachu potu wewnątrz buta. Buciki zapinane są na rzepy, co gwarantuje nam łatwe zakładanie, co nie jest bez znaczenia przy ruchliwym dziecku. Firma Bartek udziela 2 lata odpowiedzialności za produkt i zapewniła sobie pozytywną opinię IMiD. Takie właśnie informacje można wyczytać na stronie producenta. A jakie są moje pierwsze wrażenia po otrzymaniu tych bucików:

– potwierdzam łatwość i szybkość zakładania, głównie dzięki głęboko sięgającemu zapięciu.
– rzep jest solidny i ma możliwość regulacji. W ogóle zapięcie na rzep jest moim zdaniem naprawdę trafione dla najmłodszych. Wojtek potrafi już sam zapiąć i rozpiąć buta:). Mieliśmy już takie na wiązanie i była to udręka nie dosyć, że zakładanie trwało ładnych kilka minut to jeszcze co chwilę trzeba było wiązanie poprawiać.
– buciki są lekkie i wyglądają na dobrze wykonane.
– są elastyczne, podeszwa łatwo się ugina.

gotowe mleko w płynie bebilon rtf

I na razie tyle…jak już Wojtek je przeciora po wszystkich placach zabaw w okolicy, trawie, dziurach, po lesie to napiszemy czy są wykonane tak dobrze jak wyglądają, czy rzep da radę i czy wkładka rzeczywiście zapobiega poceniu i smrodkowi. A co najważniejsze wystawię ocenę czy takie buty są warte TAKIEJ ceny, bo na chwilę obecną to Wojtek ma najdroższe buty z całej rodziny:) i powiedzmy sobie szczerze są one poza zasięgiem niejednego rodzicielskiego portfela.