Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

TOUJOURS – CHUSTECZKI NAWILŻAJĄCE Z LIDLA

SHARE
, / 2986 0

Krową nie jestem i zdanie zmieniam, zmieniłam więc co do chusteczek nawilżających. Zmiana wynikła z nabycia tajne wiedzy:), bo przyznam się że do tej pory patrzyłam na nawilżenie, reakcję pupki mojego smyka i cenę. Teraz patrzę głównie na skład…

A to za sprawę pewnej przemiłej kopalni wiedzy Sroce i jej analizie chusteczek nawilżających:). Bez ogródek przyznaje, że do tej pory używałam tradycyjnych zielonych chusteczek z Biedronki (DADA). W składzie nie straszne mi były parabeny znajdujące się w składzie na ostatnim miejscu, bo cała reszta atutów mnie satysfakcjonowała, a na reszcie składu się nie znałam. Przejrzałam na oczy i z tych „rekomendowanych” sięgnęłam po Lidlowskie chusteczki TOUJOURS, których wcześniej nie stosowałam. Bardzo przypadły mi do gustu (te zielone), nawilżenie ok, są wydajne, mają przyjemny zapach, pupa Pawła nie narzeka. Są co prawda o złotówkę droższe od biedronkowych, ale to i tak niewygórowana cena za w miarę bezpieczny skład. Bez problemu po ich użyciu można nałożyć na pupkę krem, czego nie można powiedzieć o Dadach. Jednym słowem kolejny fajny produkt za przystępną cenę.
A jeśli chodzi ogólną analizę to jest ona przerażająca, kolejne produkty przeznaczone dla dzieci, które z założenia darzy się zaufaniem, a tu taka niemiła niespodzianka:(. I w tym wypadku nawet jakość nie idzie w parze z ceną!