Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

, / 1067 0

WIZYTA U DENTYSTY – BAJKOWY GABINET

SHARE
Nieuchronnie czekała nas wizyta u dentysty z powodu naruszonych górnych jedynek. Wizyta, która miał być ciężka, ze względu na mocno prawdopodobny brak współpracy ze strony Wojtka. Postanowiłam więc skorzystać ostatnio z modnych bajkowych gabinetów dla dzieci, aby Wojtek się nie zniechęcił całkowicie do dentysty…
Bajkowy gabinet to taki przygotowany do przyjęcia najmłodszych pacjentów, pełno w nim zabawek nawet ekran przy fotelu gdzie mogą lecieć ulubione bajki naszej pociechy. Pomoc dentystycznym ma czas aby nasze dziecko zbawić, oswoić, pokazać mu cały ten sprzęt. Wszyscy są generalnie mili, cierpliwi i uprzejmi  a na końcu mały pacjent może sobie wybrać w nagrodę dowolną zabawkę. Takiej cudnej wizyty oczywiście nie funduje nam państwo, ale nasz portfel. Gromy z nieba się na mnie posypały czy nie idzie zabrać dziecka tak „normalnie”… a no nie idzie. Bo byłam już raz z Wojtkiem u „normalnego” dentysty jak miał 2 latka poziom olewactwa był tak duży, że dobrze, że chciałam tylko kontrolnie zajrzeć mu do buzi. Tym razem postanowiłam skorzystać z dobrodziejstw prywatnej kliniki aby uniknąć złych wspomnień, zarażania się i traumy, z nadzieją, że może obejdzie się bez krzyku i użycia siły. Nie wszystko się udało ale… było warto, gabinet rzeczywiście bajkowy nie mówiąc już o kąciku zabaw w poczekalni który skutecznie odciągał uwagę od krzyków dobiegających z gabinetu. Wojtkowi się bardzo podobało do momentu kiedy przeszliśmy do sedna sprawy, ale mimo iż trzeba było w końcu użyć siły opór nie był aż tak wielki. Wybrany po wszystkim traktor skutecznie osuszył łzy i nawet pozwoli przybić piątkę panu dentystę na do widzenia. Cała wizyta trwała około godziny z całym gadaniem, oswajaniem itd. Kosztowało nas to 100 zł, a ponieważ Wojtek deklaruję chęć ponownej wizyty u dentysty, nie żałuje takiego wydatku. Jeśli oczywiście mamy zaufanego dentystę z podejściem do dzieci, to specjalnie wybierać się do takiego gabinetu nie mam sensu. Ja takiego nie znam, a gabinet ten nieraz nas kusił przy spacerach, bo znajduje się na naszym osiedlu:).
Poniżej zdjęcia z naszego bajkowego gabinetu pochodzące ze strony: http://medical-dent.pl