Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

, / 1691 1

Nocnikowanie cz.VI – nasz trening czystości to porażka

Drugie dziecko, drugi trening czystości, większe doświadczenie i brak sukcesu.
SHARE

Trening czystości to wyzwanie dla każdego rodzica. Przy pierworodnym były przemyślenia, poświęcenie i oddanie sprawie opisane w 5 częściach o nocnikowaniu. Teraz czas na część 6 czyli jak trening czystości mojej drugiej pociechy stał się w moich oczach porażką.

Za kilka dni Paweł kończy 2 latka, wiem że książkowo to dobry moment na rozpoczęcie takiego treningu, ale dla mnie on powinien już się zakończyć. Przesłanek ku temu jest klika. Po pierwsze Paweł ma po tym względem dużą świadomość (po części dzięki starszemu bratu), potrzebę podstawową jak i grubszą potrafi nazwać i zakomunikować. Doskonale zdaje sobie sprawę do czego służy pielucha i na co sobie może pozwolić jak ją ma założoną, czyli na totalną beztroskę. Czerpie radochę z „sukcesów” z ubikacji, nocnik u nas był na wstępie przereklamowany (bo przecież starszy brat go nie używa:)) wygrała podkładką na sedes z Zygzakiem. Jak chce to potrafi przetrzymać, żeby zdążyć z potrzebą, albo w porę „po kojarzyć” sygnały z organizmu, tyle że nie za zawsze. I za to nie zawsze obwiniam siebie, czemu? bo widzę w porównaniu do pierworodnego błędy jakie popełniam. Wojtek zakończył całkowicie przygodę z pieluchami jak skończył 18 miesięcy. Co jest teraz inaczej (oprócz oczywiście dziecka:))? Brak konsekwencji, spójności w działaniu i brak czasu! – to moje grzechy.

Przy Wojtku byłam z nim w domu przez większość tych 18 miesięcy, miałam czas, cierpliwość co za tym idzie zdecydowany wpływ na trening czystości. Opieka nad Pawłem podzielona jest jeszcze na Tatę i Babcię. I mamy tak jakby trzy metody niestety nie spójne i przez to Paweł dobrze wiem u kogo na co może sobie pozwolić:). Z mamą lata bez pieluchy dzielnie woła, a jak się zapomni to mama dzielnie przebiera:). Tata trzyma rygor bez pieluchy, ale „odstawia”. Babcia odstawia, ale pielucha zostaje na tyłku. I zapewne z tego braku konsekwencji Paweł raz pamięta o potrzebie a czasem nie, a czasem wie, że nie musi.

gotowe mleko w płynie bebilon rtf

Przy dwójce dzieci wychodzi brak czasu i „wygodnictwo”. Powiedzmy to szczerze z pieluchą nie mamy problemu, nie trzeba co chwilę pytać, sprawdzać, przebierać, przepierać, nosić po klika kompletów ubrać, stresować się przeziębieniem części intymnych. Jest łatwiej i szybciej, a szybkość i łatwość są bardzo pożądane gdy w naszym domu biega więcej niż jeden szkrab. I nagle okazuję się, że taki trening czystości coś co powinno nam pójść przy drugim łatwiej jest jeszcze większym wyzwaniem.

Wiem, że każde dziecko jest inne i te same rzeczy mogą przebiegać zupełnie inaczej, ale nie potrafię niestety pozbyć się wrażenia, że coś co dało osiągnąć się konsekwencją i poświęceniem czasu u Wojtka przed ukończeniem półtora roku, a wieku 2 lat nie osiągnęłam przy Pawle jest moją porażką.

Aby rozpocząć trening czystości dziecko powinno osiągnąć pewną dojrzałość i świadomość. Dla mnie Paweł jak i Wojtek osiągnęli ją w momencie w którym zorientowałam się, że doskonale zdają sobie sprawę do czego służy pielucha i świetnie to wykorzystują. I zdania na temat nocnikowaniu nie zmieniam, w dużej mierze na sukces mają wpływ rodzice ich czas i konsekwencja w działaniu.

  • AalillaA

    Taki podział opieki nad dzieckiem rzeczywiście może mu trochę pomieszać w głowie i nie tylko o nocnikowaniu tu mówię 😉