Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

MOJA PIERWSZA KSIĄŻECZKA

SHARE
, / 1820 2
Pomysł wypatrzyłam w jakimś mądrym programie dla rodziców w telewizji. Dowiedziałam się z niego, że taka książeczka jest fajna dla niemowlaka (ok. 2-3 miesiące:)), którego fascynują różne kształty o wyraźnych kontrastach (czerń – biel). Szczerze nawet nie popatrzyłam ile taka książeczka kosztuje, a nie mając czasu na latanie po sklepach po prostu stwierdziłam, że mogę ją zrobić z tego, co mam w domu. Zajęło mi to ok. godzinki, jak tylko mały zasną wzięłam się do roboty🙂.
W Internecie poszukałam odpowiedniej grafiki, pod hasłem „kolorowanki” można znaleźć różne kształty i wybór jest spory. Wybrałam różne zwierzątka, statek, samochód, domek itp. Wydrukowałam je na zwykłych kartka A4 po dwie na jednej i pokolorowałam je czarnym mazakiem. Ponieważ grafika przebijała, wykorzystałam kolorowe kartki (akurat miałam pomarańczowe). Kartki z grafiką przykleiłam na te pomarańczowe, tak żeby po złożeniu tworzyły książeczkę (po dwie na jedną kolorową i żeby były w stosunku do siebie na odwrót). 
Następnie je pozaginałam na pół. Drobiłam jeszcze okładkę, którą włożyłam w koszulkę, obcinając jej brzeg. Całość posklejałam i obwiązałam wstążką. Mały najpierw wpatrywał się w obrazki, później dopisałam do obrazków wierszyki, aż w końcu zajął się szeleszczącą okładką🙂 i mocno zdezelowaną książeczkę zastąpiłam kolorowymi.
Do zrobienia książeczki potrzeba:
Sprawną drukarkę, kartki białe i kolorowe A4, wstążka, koszulka, klej, czarny mazak.