PASSWORD RESET

Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

ZNANA MAMA

1.48K 10
Jakiś czas temu trafiłam na artykuł ze zdjęciem Mamy celebrytki kupującej tanie pieluchy w którym wyczytałam, że marka tych pieluch ma gwarantowany wzrost sprzedaży. I tak się zastanawiam drogie Mamy, czy kiedykolwiek kupiłyście coś dla pociechy tylko dlatego, że polecała to Mama grająca w serialu?

Podczas tych rozważań, zauważyłam jak ten dział marketingowy jest rozwinięty. Wystarczy, że celebrytka, aktorka, piosenkarka zostanie mamą i bach – program w telewizji, książka, linia kosmetyków dla dzieci i obowiązkowo blog. Czy na mnie to działa? – nie polecę do sklepu kupić tych pieluch, na liście kryteriów zakupu nie widnieje pozycja – polecana przez znaną osobę, a na książkę skusiłam się raz – eko poradnik i do dzisiaj ma nie smak. Przyznam się, że próbowałam nawet czytać bloga jednej celebrytki, zaprzestałam po kilku wpisach, gdzie w każdym rozwiązaniem problemu były produkty jednej marki. Z tym blogowaniem to w ogóle ciężki przypadek. Blogsfera Mam jest dosyć spora, w większości te blogi biją szczerością, bezinteresownością i zwyczajnością – czy mają na to szanse blogi celebrytek? Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zakładane są one z założeniem, że znane nazwisko ma zapewnić czytelność i są jednocześnie formą promocji. Blogi te z góry skazane są na pewien brak autentyczności i co tu dużo mówić nieraz oderwane są od naszej szarej rzeczywistości:). Więc ja się pytam speców od marketingu, czy to naprawdę się opłaca? Ciężko mi jest wyobrazić sobie Mamę, która przy wyborze wózka myśli „Ta z tego serialu takim jeździ, to biorę!) lub wybiera jakiś kosmetyk dla dziecka czy gadżet właśnie dlatego, że poleciła go celebrytka – a może to ja jestem po prostu opornym targetem:).