Jak wychować dziecko i nie zbankrutować. Jak wybrać najlepsze produkty dla swojej pociechy i nie dać się zwariować.

NABÓR DO PRZEDSZKOLA 2013

SHARE
, / 797 0
Decyzja zapadła Wojtek od września idzie do przedszkola, nabór do niego zakończył się w naszym mieście dzisiaj. Dodam, że był to nabór elektroniczny, a raczej przy wsparciu elektronicznym, bo i tak musiałam zanieść papierową wersję do wybranej placówki osobiście pod groźbą nie wzięcia udziału w naborze…

Po pierwsze dla mnie to głupota robić nabór do przedszkola w marcu na wrzesień, przecież przez pół roku może się dużo zmienić i czemu mam podejmować decyzję o pójściu do przedszkola mojego dziecka już teraz. No ale wyboru nie mam, więc zdecydowaliśmy się na przedszkole publiczne bo wydatek na prywatne jest dla naszego budżetu domowego zbyt duży. Strona i informacje o naborze elektronicznym w naszym mieście były wyczerpujące i mile mnie zaskoczyły, no ale nie obyło się bez pewnych absurdów. Pierwszy to wybór przedszkola a raczej wybór kolejności preferencji. W teorii możemy wybrać trzy przedszkola, ale tylko jedno mamy wskazać jako priorytet i do tej placówki zanieść wersje papierową. Oznacza to, że bierzemy udział tylko i wyłącznie w naborze do tej placówki, a złożenie formularza do innej nie będzie brane pod uwagę. No to ja się pytam po co wskazywać inne przedszkola?? – chyba że ma to znaczenie w naborze uzupełniającym. Kolejną rzeczą jest wybór w jakich godzinach nasze dziecię ma przebywać w przedszkolu i ile posiłków ma spożywać. Nie od dziś wiadomo, że pierwsze 5 godzin w przedszkolu finansuje Państwo, za kolejne oraz posiłki płaci rodzic, jaka więc jest rada doświadczonych już rodziców – zaznaczyć wszytko na maks, bo inaczej dziecka nie przyjmą. Z jednej strony rozumiem dyrektora przedszkola i rodziców, którzy pracują po 8 godzin, ale z drugiej strony czemu mam być dyskryminowana tylko dlatego, że mam możliwość posłania dziecka np. tylko na te 5 godzin. No i skoro wszyscy o tym wiedzą i tak wpisują 8 godzin, to jaką autentyczność ma taki formularz?
Formularz wypełniłam, wydrukowałam i zaniosłam do placówki najbliżej naszego domu. Pewne dylematy jednak miałam, bo mam takie dwa publiczne przedszkola w tej samej odległości i w zasadzie żadnych konkretnych informacji i opinii. O tyle co o przedszkolu prywatnym znajdzie się pełno opinii w internecie o tyle o przedszkolach publicznych sieć milczy. Pogoda nas nie rozpieszcza, więc trudno było zasięgnąć języka na pustym placu zabaw a dzień otwarty w przedszkolu nas ominą ze względu na wizytę na porodówce:). Zresztą nie wiem czy dobrym pomysłem jest wizyta z dzieckiem w przedszkolu na pół roku przed pójściem do niego i bez gwarancji, że się do niego pociecha dostanie. Nachodzą więc mnie myśli czy dobrze wybrałam i że niewystarczające rozeznanie zrobiłam, ale pewnie te same myśli bym miała przy wyborze drugiej placówki. I przyznam się, że mój wybór był nieco sentymentalny, bo jest to przedszkole do którego ja chodziłam:).